2010-09-07 00:09:56Nowe perspektywy
2010-09-03 11:12:13Pogranicznicy zostają w Nowym Sączu
2010-09-03 10:59:01Nowe autobusy w MPK
2010-09-03 10:50:41100 lat pani Marii Śląskiej
2010-09-01 22:28:50Ku pamięci poległych
2010-09-01 22:14:05Witaj szkoło
2010-09-01 22:02:23Ulewne deszcze na Sądecczyźnie
2010-09-01 21:55:37Scenariusz powodzi powraca
2010-08-30 21:09:24Romki zdobywają zawód
2010-08-29 22:21:19Klucze przekazane
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie podało konkretnego terminu podjęcia decyzji ws. likwidacji Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
- Minister wnikliwie zapozna się z dokumentami jak również argumentami obu stron - zapewnia Jacek Sonta z MSWiA.
- Spojrzeliśmy na całą południową cześć Polski i stwierdziliśmy, że potrzebne są dwa oddziały. Według nas jedna komenda to za mało na tak duży obszar. Zespół zarekomendował Kłodzko oraz Racibórz - mówił na przedwczorajszym zebraniu komendant SG Leszek Elas -Rodzi to bolesną konieczność pożegnania się z KOSG - dodał.
W obronie sądeckiej placówki stanął senator Stanisław Kogut. Zgodnie z obietnicą którą przedstawił podczas czwartkowej konfrontacji z komendantem, wystosował list do ministra Millera. Według Koguta, decyzja o likwidacji ma charakter polityczny. W liście zaznaczył, iż działania te podjęto bez dokonania potrzebnych analiz, a praca specjalnie powołanego Zespołu miała tylko tę decyzję sformalizować. Padły również pytania między innymi dotyczące powiązań rodzinnych Komendanta Głównego SG z pracownikami Oddziału w Raciborzu, o przyczynę zmiany decyzji ministra Grzegorza Schetyny dotyczącej pozostawienia KOSG i likwidacji oddziału w Raciborzu. Senator zakwestionował również stan budynku do którego miałyby zostać przeniesione akta z Nowego Sącza.
Pracownicy sądeckiego oddziału nie chcą się oficjalnie wypowiadać na temat planów likwidacji. Według nich argumenty takie jak bliskość autostrady przy raciborskim oddziale i rzekome straszenie turystów przez funkcjonariuszy są mało przekonywujące.
Zobacz pełną treść listu [PDF]